Skarbnica tekstów duchowych
Dotrzyj do ukrytej w Tobie boskości dzięki naszym bezpłatnym programom online.
GNOZA DZIŚ! 35 – Uniwersalny lek dla kosmosu i mikrokosmosu

Gnoza dziś! 35, Podcast
Cała przestrzeń jest przeniknięta pramaterią – bowiem „nie ma pustej przestrzeni”. Pramateria składa się z atomów, a każdy atom jest niczym wszechświat w miniaturze: niezwykle małym systemem obdarzonym siedmioma możliwościami, siedmioma wartościami promieniowania.
Gnostyczna siła światła jest promieniowaniem dostrojonym do tego, co nazywamy szóstym obszarem kosmicznym, i z niego emanującym – z pola światła, z pola życia Chrystusa. To szczególne promieniowanie ma napełnić ucznia mocą, której człowiek zrodzony z natury nie posiada. Gdy jednak uczeń przyjmuje tę siłę, zyskuje możliwość świadomego posługiwania się nią i skierowania swojego życia na cel, którego nie da się wyjaśnić prawami natury.
Jest to siła promieniowania, o której mówi Ewangelia Jana:
Wszystkim tym zaś, którzy Go przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi (Jan 1,12)
Źródło: Uniwersalny lek
Rozdział V
Trzy wielkie siły wywierają swoje piętno na sytuacji świata: władza, sława i posiadanie. Towarzyszą one ludzkości od najdawniejszych czasów. Są również odzwierciedleniem tego, co rozgrywa się w naszym własnym, małym, osobistym świecie. Ukazują nam, kim naprawdę jesteśmy.
Rozwój ludzkości dokonuje się w czasie po linii poziomej – jest to historia ludzkiego działania, które nie zawsze potrafi dostrzec dalekosiężne konsekwencje swoich czynów. Ludzkość nieustannie poszukuje rozwiązań dla problemów, które sama stworzyła. Pozostaje uwięziona w niekończącym się kręgu przyczyny i skutku.
Czy zapomnieliśmy, że wszelkie życie, każda chwila i każdy oddech są przeniknięte siłą życia? Że nieustannie dokonuje się pionowy dopływ energii pochodzącej z duchowego pola światła – energii, która mogłaby otworzyć przed człowiekiem zupełnie nowe postrzeganie rzeczywistości i umożliwić mu stanie się tym, kim jeszcze nie jest?
To zapomnienie, ta niewiedza, może być określona jako „fundamentalna choroba” ludzkości.
Dopóki postrzegamy serce jedynie jako pompę tłoczącą krew przez nasze ciało i zapominamy, że jest ono żywym centrum pośredniczącym między niebem a ziemią – miejscem działania duszy… Dopóki mózg widzimy wyłącznie jako skomplikowaną sieć komórek nerwowych i połączeń, sprowadzając działanie ducha jedynie do procesów biologicznych… dopóty tracimy głębsze znaczenie takich pojęć jak dusza i duch.
A przecież „ciało zrodzone z natury jest instrumentarium służącym wyższemu i pełniejszemu życiu”.
W ziemskim życiu naturalne jest poszukiwanie metod i środków, które łagodzą cierpienie, leczą choroby i pomagają odzyskać zdrowie. Jednak na drodze ku wyższemu życiu, ku narodzinom duszy duchowej, potrzebujemy innego, uniwersalnego lekarstwa.
Jest nim siła z góry – światło wieczności. Światło, które zawsze i wszędzie rozprasza ciemność. Oczekuje ono jedynie otwartego serca, przepełnionego tęsknotą za prawdą i pełnią życia.
Jest to astralna siła światła pochodząca z czystego i uświęconego pola życia. Zostaje przyjęta przez ciało astralne człowieka, gdy ten z głęboką tęsknotą zwraca się ku drodze uświęcenia. Następnie przenika do serca jako poznanie – jako Gnoza – i odsłania wszystko, co porusza się oraz kształtuje w ludzkim wnętrzu. Ukazuje to, co jest iluzją i nieprawdą, a zarazem wskazuje kolejne kroki prowadzące ku wewnętrznemu uświęceniu i odnowie.
Ta gnostyczna siła światła czyni człowieka nowym. Nie harmonizuje z jego naturalną istotą ani jej nie udoskonala – przeciwnie, odsłania ją i demaskuje. Prowadzi do głębokiego samopoznania, pozwala doświadczyć możliwości całkowicie innego sposobu istnienia oraz ukazuje – choć może wydawać się to trudne do pojęcia – że nawet najmniejsze czyny mogą wywierać wielki wpływ na bieg świata.
Siła światła działa uzdrawiająco, lecz nie działa automatycznie.Umożliwia ona człowiekowi samodzielne podjęcie wielkiego dzieła uświęcenia. Pracę tę, wykonywaną przez jaźń nad samą sobą w mocy Boga, nazywamy samooddaniem. Jest ono z jednej strony zaprzestaniem działania ego, a z drugiej – bardzo aktywnym działaniem w mocy boskiego światła. Najwyższym lekarstwem jest miłość.
We wszystkim obecny jest Eros – siła jednocząca, więź łącząca niebo i ziemię. Jest niewidzialną, subtelną nicią istnienia, a zarazem niezniszczalnie mocną tkanką podtrzymującą jedność wszystkiego, co istnieje. Eros powiedział:
Gajo, matko Ziemio, spójrz ku górze i ujrzyj, jak Uranos rozciąga się nad tobą jasno i szeroko. Połącz się z nim, aby świat mógł rozwijać się w pięknie.
Ten sam głos Erosa rozbrzmiewa nieustannie również dziś:
O człowieku Ziemi, spójrz ku górze i połącz się z tym, co najwyższe – z niebem.
Oznacza to poznanie własnego źródła, nawiązanie więzi z najgłębszym centrum serca, wykonanie wewnętrznego zwrotu ku górze oraz przyjęcie czystej siły światła. Oznacza zachowanie jej w sobie, a następnie promieniowanie nią na świat.
Do tego właśnie jesteśmy zaproszeni – aby żyć miłością, która uzdrawia.