GNOZA DZIŚ! 34

Skarbnica tekstów duchowych

Dotrzyj do ukrytej w Tobie boskości dzięki naszym bezpłatnym programom online.

GNOZA DZIŚ! 34 – Pojazdy kosmiczne

Obraz:Ukrzyżowanie Chrystusa – fresk w klasztorze Visoki Dečani, Dečani, Kosowo, XIV w.


Gnoza dziś! 34, Podcast


Można postawić pytanie: co statki kosmiczne i ich załogi robią w naszej sferze życia? Czy jedynie nas obserwują? Czy tylko prowadzą badania? Czy swoją obecnością chcą wzbudzić w nas lęk? Czy zagrażają nam potężnym atakiem?

Na te pytania można odpowiedzieć następująco: nie muszą nas obserwować, ponieważ wiedzą lepiej niż my sami, co dzieje się w naszym świecie. Nie potrzebują również prowadzić badań, gdyż z przeszłości wiedzą, czego mogą się spodziewać, gdy ludzkość ponownie usiłuje osiągnąć szczyt swojej cywilizacji.

Nieustanna obecność statków kosmicznych w naszej atmosferze – choć bynajmniej nie wszystkie pochodzą z innych planet – ma zupełnie inne wyjaśnienie. Nieprzerwanie pracują one nad przywróceniem równowagi ziemskiego pola magnetycznego, naruszonego przez wstrząsy i zniszczenia spowodowane działalnością ludzkości.

Źródło: Nie ma pustej przestrzeni

Rozdział: Latające spodki

Nasz czas bywa określany mianem ostatnich dni (Joel 2,28 oraz Dzieje Apostolskie 2,17). Oznacza to, że ludzkość przechodzi do nowej epoki, w której zaczynają obowiązywać odmienne warunki życia. Uaktywniają się nowe siły, pojawiają się zupełnie nowe sytuacje. Jest to czas przejścia, okres głębokiej przemiany.

Obserwujemy, jak rozpadają się nasze zamki na piasku. Doświadczamy rozczarowania i tracimy złudzenia. W rzeczywistości zostajemy uwolnieni od iluzji, które sami stworzyliśmy.

Jednocześnie otwierają się przed nami nowe możliwości. Ogromna liczba wydarzeń oraz ich niezwykłe tempo sprawiają, że stajemy się bardziej otwarci na nowe spojrzenie, na odmienny sposób postrzegania rzeczywistości i na głębszą świadomość. Ta całkowita przemiana, która dokonuje się obecnie – to radykalne odwrócenie dotychczasowego porządku – została omówiona przez Jana van Rijckenborgha w jego książce Nie ma pustej przestrzeni. Przedstawia on w niej znaki czasów oraz ich głębsze znaczenie.
W tym kontekście zwraca również uwagę na zjawisko UFO. Nie traktuje go jako tematu rodem z science fiction ani jako łatwej sensacji. Nie chodzi tutaj o zagrożenie w rodzaju „wojny światów”. Rzeczywistość jest znacznie poważniejsza.

Ludzkość bowiem w sposób zasadniczy niszczy własną przestrzeń życiową. Niczym uczeń czarnoksiężnika niewłaściwie posługujemy się kosmicznymi i międzykosmicznymi strumieniami energii. Następstwa tego procesu całkowicie wymykają się spod naszej kontroli. Nie rozumiejąc w pełni tego, co czynimy, wywołujemy ciąg kosmicznych, a nawet międzykosmicznych reakcji łańcuchowych. Dlatego staliśmy się obecnie przedmiotem troski wszechświata.
Wiele sił ziemskich i pozaziemskich jest już zaangażowanych w dzieło łagodzenia najbardziej niszczycielskich skutków zachodzących procesów. Jednak to wciąż za mało.

Ziemia ma gorączkę. Świat ma gorączkę. Ludzkość ma gorączkę.
Siedemdziesiąt lat temu Jan van Rijckenborgh skierował swoje przenikliwe spojrzenie ku przyszłości świata. Opisał rzeczywistość, z którą dziś stykamy się każdego dnia za pośrednictwem wiadomości napływających z całego globu. Zewsząd docierają do nas kolejne oznaki niekontrolowanych reakcji łańcuchowych, coraz wyraźniej uświadamiając ludzkości skalę kryzysu.

Czy zatem Van Rijckenborgh był jedynie głosem wołającego na pustyni?
Oczywiście, że nie. Coraz liczniejsi naukowcy, filozofowie i myśliciele wskazują, że punkt krytyczny został już dawno przekroczony. Coraz więcej ludzi dostrzega powagę sytuacji i zaczyna rozumieć znaczenie tego przesłania.
Czy jednak istnieje droga wyjścia? Czy można znaleźć odpowiedź na wszechogarniający egoizm i żądzę władzy, które leżą u źródeł obecnego chaosu?

Tak. Jan van Rijckenborgh wskazuje taką drogę.
Podczas gdy my nieustannie próbujemy usuwać skutki problemów, nie docierając do ich prawdziwej przyczyny; podczas gdy usiłujemy ocalić nasze kruche, ziemskie istnienie; podczas gdy z odwagą graniczącą z desperacją staramy się powstrzymać narastający kryzys – Jan van Rijckenborgh wskazuje ponadczasową perspektywę.

Musi dokonać się przemiana. Przemiana, która przede wszystkim powinna rozpocząć się w nas samych. Najpierw trzeba uporządkować własne wnętrze, „oczyścić własny statek”. Dopiero wtedy możemy uczynić coś naprawdę istotnego. Wówczas otwiera się przestrzeń dla nowego postrzegania rzeczywistości.
Świadomość przestaje być ograniczona wyłącznie do magnetycznego pola Ziemi. Budzi się w niej nowa, kosmiczna świadomość. Dzięki niej człowiek uczy się przyjmować i przyswajać uniwersalne siły pochodzące z całkowicie innego pola życia – pola, z którego wywodzi się jego prawdziwa istota.
Otwiera się dostęp do nowego potencjału istnienia, ponieważ człowiek uczy się oddychać w świadomości Chrystusowej.

Ta nowa rzeczywistość życiowa objawia się jako trwały stan pokoju, którego nic nie jest w stanie zakłócić. Ma ona moc pozytywnego oddziaływania i promieniowania na innych. Pojawia się nowe światło dostępne dla każdego, kto poszukuje drogi wyjścia, oraz niezbywalny wewnętrzny punkt orientacyjny.

Kup książkę