GNOZA DZIŚ! 33

Skarbnica tekstów duchowych

Dotrzyj do ukrytej w Tobie boskości dzięki naszym bezpłatnym programom online.

GNOZA DZIŚ! 33 – Połączenie życia słonecznego z  życiem ziemskim


Obraz: Makrokosmos i  mikrokosmos z I tomu dzieła Utriusque Cosmi, Maioris scilicet et Minoris, Metaphysica, Physica atque Technica Historia (Historia dwóch światów – większego i mniejszego– w  aspekcie metafizycznym, fizycznym i  technicznym.) – Robert Fludd (1617)
.


Gnoza dziś! 33, Podcast


Mikrokosmos pochodzi z ciała słonecznego, a osobowość z Ziemi.Są więc faktycznie dwa stany życia, które w pewnej chwili wzajemnie się łączą: życie z Ziemi i życie z ciała słonecznego. Jeśli zapytamy: „Które życie jest ważniejsze?”, to nie jest trudno odpowiedzieć na to: „Naturalnie życie ze Słońca!”

Jednak jest oczywiste, że tam, gdzie są one złączone w wielkim celu, z pewnością nie możemy powiedzieć: „Nasze ziemskie życie nie ma znaczenia, nie ma najmniejszej wartości”, ponieważ nasze ziemskie życie ma niezwykle ważne zadanie do spełnienia, a mianowicie dzięki niemu musi dokonać się proces, w którym to, co podwójne, zjednoczy się i stanie jednią. Z tego powodu jasne jest, że ziemski człowiek od młodości powinien się zastanawiać nad swym zadaniem ze względu na tego „Innego w nim”, człowieka słonecznego, ponieważ, jak powiedziano, obaj muszą się zjednoczyć, a nawiązując do słów Biblii można powiedzieć: Ziemski człowiek musi wzejść w człowieku niebiańskim. Jest to możliwe tylko przez transfigurację ziemskiego człowieka, przez proces, o którym mówi także Biblia. Wspomina się w niej o tym, że ziemski człowiek, który podda się tej przemianie, w rzeczywistości nie musi już doświadczać śmierci. Jak wiecie to jest to, czego w naukowych kręgach tak pilnie się poszukuje: by śmierć odsunąć tak daleko, jak to tylko możliwe i wtedy… kto wie… kiedyś ją zneutralizować.

Tymczasem już od niepamiętnych czasów istnieje sposób, by całkowicie zneutralizować śmierć ziemskiego człowieka: jest to poddanie się procesowi transfiguracji! Sprawia on, że życie Słońca – to znaczy wieczność – i życie ziemskie – to znaczy czas – całkowicie stają się jednią. Wszystko, co czasowe, może być przyjęte przez to, co wieczne. „To, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność”. „Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie”, jak wyraża to Paweł (1.Kor. 15: 54).

Źródło: Reveille!
Rozdział 2: Przemowa Druga

Czy uświadamiasz sobie, że w swojej najgłębszej istocie jesteś kimś znacznie więcej niż śmiertelną osobowością, za którą się uważasz? Czy dostrzegasz, że twoja osobowość jest jedynie czasowym mieszkańcem potężnej, wiecznej, wielowymiarowej, inteligentnej i twórczej indywidualności?

Czy wiesz, że wszechświat będzie odbijał się w tobie coraz pełniej i  jaśniej, gdy wkroczysz na drogę urzeczywistniania swojej pełni? Czy rozumiesz, że jesteś mikrokosmosem, w którym mają zjednoczyć się czas i wieczność?

Słowa wszechświat, uniwersum i kosmos często są używane jako synonimy. Choć ich etymologia i dosłowne znaczenie różnią się, wszystkie odnoszą się do tej samej, obejmującej wszystko rzeczywistości.

Słowo wszechświat oznacza wszystko, co tworzy harmonijną całość – jedność, w  której wszystkie części są ze sobą powiązane i wzajemnie współdziałają. Łacińskie universum znaczy dosłownie „zwrócone ku Jednemu”, czyli skierowane ku Źródłu wszelkiego życia. Greckie słowo kosmos oznacza zarówno „ład”, jak i  „ozdobę”, podkreślając piękno i harmonię uporządkowanego świata.

Jan van Rijckenborgh wyraził swój podziw i  wdzięczność wobec Boskiego objawienia w komentarzu do Drugiego Manifestu Różokrzyżowców (Confessio Fraternitatis) z 1615 roku:

My, poszukujący ukrytej tajemnicy, wiemy, że w całym Uniwersum panuje system i ład, że Wszechświat egzystuje i rozwija się na podstawie nieprzemijalnych praw.
My, którzy krok za krokiem usuwamy zasłonę pomiędzy nami a tym, co Niewypowiedziane, odkrywamy, że wszystko urzeczywistnia się według określonego planu.
My, którzy badamy związki między makrokosmosem a mikrokosmosem, we wszystkim rozpoznajemy wspaniałą równowagę. Skłaniamy się przed majestatem Boga, ponieważ naszemu dogłębnemu poszukiwaniu objawia się boski trud, obecny we wszystkich królestwach, doświadczamy bowiem Siły, która stoi za wszystkim, wzniosłej Siły poruszającej naszą planetę w przestrzeni, Światła Świata: Chrystusa.

Van Rijckenborgh doskonale znał astrologię i kosmologię swoich czasów. W latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku prowadził wykłady i kursy z  tych dziedzin dla uczniów Szkoły Złotego Różokrzyża. Po II wojnie światowej świadomie zaniechał ich prowadzenia, uznając, że tego rodzaju wiedza może łatwo odwrócić uwagę od tego, co jest naprawdę istotne w życiu człowieka, który pragnie rzeczywiście wejść na odwieczną Drogę Gwiazd.

Na czym więc polega ta droga?

Jednym słowem: na transfiguracji.

Transfiguracja jest procesem, w którym mikrokosmos, który zamieszkujesz, zostaje całkowicie odnowiony. Dzieje się tak dlatego, że jako człowiek ziemski tworzysz warunki, dzięki którym człowiek niebiański może narodzić się i rozwinąć w tobie. Wówczas obie natury jednoczą się. W twoim wnętrzu powstaje harmonijna współpraca wymiaru czasu i wymiaru wieczności. Życie ziemskie przenika się z życiem słonecznym, a człowiek staje się żywym pomostem między ziemią a niebem.

Przeczytaj książkę