Czyż nie jest całkowicie logiczne, że skoro istnieje makrokosmos i kosmos, to musi istnieć również mikrokosmos?
Makrokosmosem jest Układ Słoneczny, kosmosem – Ziemia, a mikrokosmosem – człowiek. Te trzy rzeczywistości są ze sobą nierozerwalnie powiązane. To, co dzieje się w jednym z tych systemów, oddziałuje na pozostałe. Wielkie odbija się w małym, ale również małe wpływa na wielkie.
Wszyscy jesteśmy zatem głęboko związani z tym, co dzieje się na Ziemi i w jej wnętrzu, ale także z procesami zachodzącymi w Układzie Słonecznym, ponieważ stanowimy część tej samej całości. Zakłócenie w kosmosie, czyli na naszej Ziemi, oddziałuje zarówno na makrokosmos – Układ Słoneczny – jak i na mikrokosmos, którym jest człowiek wraz ze swoim ciałem i jego różnymi subtelnymi powłokami.
Jako ludzie często sądzimy, że nasz wpływ na świat jest znikomy, lecz rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej. Z niewielkiego impulsu może narodzić się wielka zmiana. Przypomina mi to kalejdoskop, który jako dziecko tak bardzo mnie fascynował. Wystarczyło delikatnie przekręcić tubę, by natychmiast ukazał się zupełnie nowy wzór. Tak samo drobne zmiany mogą prowadzić do daleko idących konsekwencji.
Możemy więc zmienić znacznie więcej, niż nam się wydaje. Gdyby każdy bardziej świadomie podchodził do ochrony środowiska – na przykład rzadziej korzystał z samochodu, oszczędzał energię elektryczną, obniżył temperaturę ogrzewania, mniej latał samolotami czy ograniczył spożycie mięsa – wówczas nawet niewielkie wyrzeczenie ze strony siedmiu miliardów ludzi przyniosłoby ogromny efekt. Nie ulega przy tym wątpliwości, że ci, którzy mają najwięcej, mogą również najwięcej ofiarować.
Podobnie jest z rozwojem świadomości. Ci, którzy osiągnęli wyższy poziom rozwoju, ponoszą odpowiedzialność za tych, którzy są na wcześniejszym etapie. Człowiek bardziej świadomy otacza troską mniej świadomych, tak jak rodzic troszczy się o swoje dziecko.
Człowiek mądry będzie zawsze pomagał innym bezinteresownie, ponieważ nie potrafi postępować inaczej. Jego mądrość jest samą miłością i dlatego dzieli się nią z każdym, nie czyniąc różnicy między ludźmi. Gdy potrafimy wznieść się ponad ograniczenia osobowości i przekroczyć poznanie oparte wyłącznie na zmysłach, stajemy się na nowo dziećmi Słońca.
Kiedy tylko pogrążony w upadku człowiek ponownie otrzyma udział w pierwotnym polu magnetycznym, ukaże się mu pierwotne Uniwersum. Uczestniczenie w innym polu magnetycznym oznacza posiadanie innej świadomości, innej osobowości, innego mikrokosmosu.
Chcemy wam także powiedzieć, że istnieje inna Ziemia, inne Słońce, inny Układ Słoneczny, inny Wszechświat. Pierwotne Uniwersum nie powstaje na nowo, było ono zawsze obecne, nie może zginąć. Wczoraj i dzisiaj jest takie samo.
Wszyscy jesteśmy nierozerwalnie związani z wszystkim, co dzieje się na Ziemi i w jej wnętrzu, z procesami zachodzącymi w gospodarce natury oraz z całym Układem Słonecznym i wszystkim, co podlega w nim rozwojowi. Dlatego współuczestniczymy w tych procesach i ponosimy za nie najwyższą odpowiedzialność. Zakłócenie w kosmosie, którym jest nasza Ziemia, wywołuje zakłócenia zarówno w makrokosmosie – Układzie Słonecznym – jak i w mikrokosmosie, czyli w naszym ciele wraz z jego ciałami subtelnymi. Problemy naszego życia można zawsze wyjaśnić poprzez procesy magnetyczne, zachodzące przemiany oraz wynikające z nich napięcia i konflikty.
Nasza „Matka Ziemia”, jako kosmos, jest dzieckiem Słońca, lecz człowiek jako mikrokosmos również nim jest. Mieszkańcy wszystkich planet naszego Układu Słonecznego są naszymi braćmi i siostrami, a to, co nazywamy gnozą, jest niczym innym jak prawdą i rzeczywistością odnoszącą się do wszystkiego, co w całym Układzie Słonecznym zostało pomyślane i ustanowione jako najwyższa Boska Idea.
Człowiek prawdziwie gnostyczny nie jest już mieszkańcem Ziemi, lecz mieszkańcem Słońca. Nie chodzi tu o samo Słońce jako ciało niebieskie, lecz o Układ Słoneczny pojmowany jako jedność, jako jedno ciało świętej Ziemi oraz jako magnetyczne zjednoczenie mikrokosmosu z Bogiem i Jego planem.
Gnostyczny proces magnetyczny prowadzi człowieka do tego wzniosłego i pełnego chwały przeznaczenia.
Źródło: Nie ma pustej przestrzeni
Rozdział: Prądy magnetyczne