Wyobraź sobie, że gdziekolwiek jesteś na świecie, otaczają cię lustra. Także nad tobą sklepienie niebieskie, błękitne niebo, jest jednym wielkim lustrem. Spróbuj to sobie wyobrazić, bo tak właśnie wygląda rzeczywistość.
Wszystko, co my — ludzie — myślimy, czujemy i robimy, zostaje przechwycone przez ogromne, lustrzane pole sił. To złożone pole niewidzialnych, działających energii i mglistych wyobrażeń nazywane jest również „sferą odbić”. Stanowi ono niewidzialną połowę tego świata. Zwykle sferę odbić łączy się z obszarem, do którego trafiają dusze zmarłych — jako tymczasowym miejscem pobytu, w którym zachodzi proces śmierci i reinkarnacji. Jednak sfera odbić znajduje się także znacznie bliżej i jest o wiele bardziej rozległa, niż zazwyczaj sobie uświadamiamy. Jest odzwierciedleniem wieków i tysiącleci, a zarazem wszystkiego, co myślimy, przeżywamy i czym jesteśmy tu i teraz.
Tworzymy chmury myśli i uczuć o różnej naturze: miłości i przyjaźni, gniewu i chciwości, strachu, zemsty, zazdrości, piękna i współczucia. Chmury na niebie przemijają, lecz chmury myśli i uczuć również oddziałują — odbijają to, co „zapisujemy” w przestworzach.
Myśli nie znikają. Myśli tego samego rodzaju łączą się, przez co stają się silniejsze i zyskują większą siłę oddziaływania. Nazywa się je także archontami i eonami. Te istoty-myśli za wszelką cenę dążą do przetrwania. Poszukują pożywienia, które czerpią od nas — żyjących ludzi — gdy nasze myśli i emocje współbrzmią z daną „chmurą”. Zależy im na tym, aby ludzie nieustannie pozostawali w tych samych schematach myślowych. Ich pokarmem są emocje, które im dostarczamy, a także te, które wywołujemy u innych. Dlatego od wieków powtarza się: „Ustaw strażnika przy swoich myślach”.
Ponadto odbijają one nie tylko to, co pochodzi od jednostki, lecz także to, co zostało nagromadzone jako energia innych ludzi w obrębie danej „chmury”. W ten sposób myśli mogą nas kontrolować i dlatego my, ludzie, bywamy zdolni do przerażających czynów. Myśli i uczucia mogą stać się w nas tak natarczywe, że skłaniają nas do działań, których później żałujemy. Nieświadomość ich istnienia czyni nas podatnymi na wpływy „pierwiastków duchowych zła na wyżynach niebieskich”, jak ujmuje to Paweł Apostoł w Liście do Efezjan (6,12). W tym sensie uczestniczymy w złu świata. Niczym bumerang sfera odbić odsyła skutki naszych myśli i czynów z powrotem do nas oraz do innych. Nie dzieje się to jednak po to, aby nas niepokoić. Potrzebujemy tych luster. Czyż nie dają nam one niezbędnego wglądu w siły, które sami uruchamiamy? Czyż to nie dzięki nim możemy zmienić swoje zachowanie? Własnej twarzy nie jesteśmy w stanie zobaczyć bez lustra. To w odbiciu lustrzanym poznajemy samych siebie; takim lustrzanym odbiciem jest dla nas drugi człowiek.
Hermetyczna mądrość: „Jak na górze, tak na dole” również odnosi się do zasady lustra. Życie „na dole” może w swojej głębi stanowić podobieństwo i odbicie tego, co istnieje „na górze”. Czy jednak jest tak obecnie? W jakim stopniu współbrzmi to z tym, co obserwujemy wokół siebie i w sobie samych?
W sercu nosimy boską iskrę, zwaną także „atomem odzwierciedlającym” (lub praatomem). Poprzez zasłonę chmur może ona wychwytywać promienie boskiego słońca. W ich odbiciu staje się możliwe rozpoznanie wzniosłych i szlachetnych wglądów oraz przejawów Ducha. To, co zostaje rozpoznane, może zostać świadomie wybrane.
Ileż znaków i odbić (informacji zwrotnych) otrzymujemy każdego dnia! Zawsze pojawiają się we właściwym momencie. Mówią: zatrzymaj się, spójrz na to, co się dzieje, obserwuj bez osądu, pozostań blisko tego, kim naprawdę jesteś w głębi swojego wnętrza.
Libijski pisarz Mikhail Naimy mówi o tym w Księdze Mirdada w następujący sposób:
„Myślcie tak, jak gdyby każda wasza myśl wytrawiona miała być ogniem na nieboskłonie i widoczna dla wszystkich i wszystkiego. Bo tak po prawdzie jest. Mówcie tak, jak gdyby cały świat był jednym tylko uchem pragnącym usłyszeć, co mówicie. Bo tak po prawdzie jest. Czyńcie tak, jak gdyby każdy wasz czyn mial odbić się na waszej głowie. Bo tak po prawdzie jest.”
Obie sfery naszego ziemskiego ładu natury — sfera materii i sfera odbić — są nierozdzielnie ze sobą złączone i w związku z tym bardzo od siebie zależne. Wiadomo również, iż rzeczy posiadają pełną aktywność w sferze odbić zanim objawią się w materii. Jest to korzystne, ale niesie też ze sobą wielkie zagrożenia.
Korzyść polega na tym, że ci, którzy posiadają wiedzę o pewnych procesach rozwojowych istniejących w zaświatach, są w ten sposób ostrzegani o odpowiadającej temu materialnej manifestacji. Niebezpieczeństwo polega na ludzkiej ignorancji dotyczącej takich zapowiedzi.
Ogólnie można stwierdzić istnienie alarmującej niewiedzy o zaświatach. Niezliczona ilość ludzi pada jej ofiarą. Duża część ludzkości styka się z obszarami sfery odbić w sposób skrajnie negatywny. Termin „negatywny” należy tu rozumieć jako doświadczanie zjawisk, w których ocenie i wartościowaniu człowiek pozostaje zależny od innych — niebędących tymi, za których się podają.
Źródło:Wielki przewrót Rozdział 3: Podróż do piekła
Czyńcie tak, jak gdyby każdy wasz czyn mial odbić się na waszej głowie. Bo tak po prawdzie jest.