Skarbnica tekstów duchowych
Zdobywaj wiedzę o ukrytej w Tobie boskości za pośrednictwem naszych bezpłatnych programów internetowych.
GNOZA DZIŚ! 11 – Pozwolić na cud

Gnoza dziś! 11 Podcast
Człowiek łagodny jest bezosobowy, to znaczy nie atakuje wroga, nie zatrzymuje się ani na chwilę, ale – nie zważając na zło i jego podszepty – podwaja swoje wysiłki. Naprzeciw dysharmonii tej natury stawia on harmonię boskiego Królestwa Światła.
Od pradawnych czasów w celu zniszczenia pracy jakiegokolwiek przeciwnika stosowano technikę polegającą na zasiewaniu wszelkich form niepokoju i zakładaniu sieci wpływów. Kiedy to się udaje, większość ludzi w naturalny sposób dąży do przeciwstawienia się takiej agresji za pomocą antypatii, która jednak zawsze jest czynnikiem wiążącym z tą właśnie agresją. Natomiast jeśli ten, kto jest łagodny, obejmuje swoich agresorów ogniem swojej miłości, nie w nienawistny, osobowy sposób, ale z sympatią i bezosobowo, kontynuując jednocześnie w ciszy swoją pracę, źródło agresji musi prędzej czy później zniknąć niczym śnieg na słońcu.
Lecz co mogłoby mu wyrządzić szkodę? Stoi on niczym płonące światło w powszechnej Świątyni. Żyje zgodnie z zasadą „nie reagowania” i widzi, jak jego przeciwnicy, wrogowie, odpychani są przez miecz Miłości. Wróg zaprzestaje swoich usiłowań z zamiarem podjęcia podobnych prób pod innym przebraniem w późniejszym czasie, jednakże jedynie po to, by znów doznać porażki. Łagodni, zrodzeni z ładu duchowego Jezusa Chrystusa posiądą ziemię i będą się rozkoszować wielkim pokojem.
Przyjaciele, miejcie odwagę być łagodnymi. Stoczcie waszą walkę za pomocą rozpalonego ognia bezosobowej miłości. Nigdy niczego nie forsujcie i nie bądźcie agresywni. Pozwólcie spełnić się cudowi zwycięstwa dzięki łagodności.
Błogosławieni łagodni, albowiem oni odziedziczą Królestwo.
Źródło: Misterium błogosławieństw
Rozdział VI: Błogosławieni łagodni, albowiem oni odziedziczą ziemię.
No cóż, brzmi to prosto: „Człowiek łagodny jest bezosobowy”. Słowo „bezosobowy” może przywodzić na myśl kogoś chłodnego czy nieludzkiego, ale to całkowite nieporozumienie. Bezosobowy — ten, który odsunął na bok swoje „ja” — jest żywą duszą. A żywe dusze to ludzie pełni miłości i współczucia, potrafiący łagodnie stać obok drugiego człowieka. Nie ma już dla nich żadnej osobistej korzyści do zdobycia; nie liczy się to, co przyjemne lub nieprzyjemne, dobre lub złe, piękne lub brzydkie…
Wróg, przeciwnik, za którego kiedyś uważaliśmy danego człowieka, rozpływa się, bo przestajemy go karmić. Tryb akcja–reakcja przestaje istnieć.
Żywa dusza to człowiek współczujący — każdemu. Człowiek, który odłożył osąd zarówno nad sobą, jak i nad innymi; który nie musi już nieustannie oceniać, mieć zdania o wszystkim, dokarmiać tysiąca opinii za i przeciw. To ktoś, kto potrafi przyjąć wszystko i wszystkich takimi, jakimi są. Kto umie słuchać drugiego człowieka i znaleźć właściwe słowa, by mu pomóc.
Z głębi mojego istnienia wyłania się pragnienie, by stać się takim człowiekiem-duszą: łagodnym, bezosobowym, zrodzonym z duchowego porządku Chrystusa, potrafiącym żyć w wielkim pokoju.
Link do bezpłatnych książek online: