GNOZA DZIŚ! 3

Skarbnica tekstów duchowych

Zdobywaj wiedzę o ukrytej w Tobie boskości za pośrednictwem naszych bezpłatnych programów internetowych.

GNOZA DZIŚ! 3 – Dwie postacie w mikrokosmosie

Wilhelm Tell — obraz Johfra Bosschart
Obraz: Johfra Bosschart (Franciscus Johannes Gijsbertus van den Berg) Wilhelm Tell (1963)

Gnoza dziś! 3 Podcast


Uczeń powinien wiedzieć, że istnieją trzy wielkie przeszkody utrudniające znalezienie prawdziwej ścieżki. Po pierwsze jego istota ja i wszelkie iluzje sfery materialnej; druga przeszkoda wypływa ze sfery odbić i wszystkich czynnych tam sił i istności; trzecia natomiast, dotychczas prawie nie wymieniana przeszkoda leży całkowicie we własnym mikrokosmosie ucznia, i to w jego najmniej znanej części, w istocie aurycznej. Trzecia przeszkoda objawia się w całej pełni dopiero wtedy, gdy zachodzi niebezpieczeństwo, że uczeń pokona dwie poprzednie.

Istota auryczna jest siedmiorakim polem, w którym obecne są wszystkie siły i organy mikrokosmicznego firmamentu. Poza łatwo wyobrażalną postacią kuli ma ona także postać osobowości, jest jednak znacznie większa niż osobowość ziemska, którą znacie i którą jesteście. Osobowość auryczna jest istotą świetlną, zrozumiecie to z pewnością. Ponieważ jest nośnikiem organów lipiki, można rzeczywiście nazwać ją istnością w pewnym sensie niebiańską, lśniącą, skrzącą się potężną postacią mierzącą co najmniej 2 metry, zaiste pod wieloma względami imponującą.

Trzeba więc powiedzieć, że każdy mikrokomos ma dwie osobowości: jedną ziemską, a drugą auryczną. Jednakże postaci aurycznej, niebiańskiej, z jej prawie cyklopowym wzrostem i wielkimi mocami z pewnością nie można pomylić z postacią pierwotną, która musi się w mikrokosmosie ponownie narodzić i ponownie wstąpić do pierwotnego królestwa ludzkiego, do Królestwa Nieruchomego. Tak jak ziemska osobowość mikrokosmosu musi zostać odnowiona przez transfigurację, tak samo musi tego dostąpić osobowość niebiańska (auryczna).

Źródło: Nadchodzący nowy człowiek

Rozdział 17: Dwie postacie w mikrokosmosie

Dwie postacie w mikrokosmosie

W powyższym tekście pojawia się wiele pojęć, które nie należą do codziennego języka – takich jak mikrokosmos, istota auryczna, sfera odbić czy transfiguracja. Może być trudno od razu wyobrazić sobie, co one właściwie oznaczają. Jan van Rijckenborgh stworzył specyficzny sposób wyrażania się, aby czytelnik mógł doświadczyć, że istnieje inny – duchowy – wymiar rzeczywistości, nad którym warto się głęboko zastanowić. A jeśli te słowa poruszą coś w tobie, możesz wyruszyć na poszukiwanie tego wymiaru. Autor wskazuje bowiem drogę prowadzącą ku tej duchowej rzeczywistości.

Aby jednak do niej dotrzeć, musimy najpierw – jak pisał Antoine de Saint-Exupéry, autor Małego Księcia wyrwać chwasty. Spróbujemy więc teraz przybliżyć ten szczególny język i znaczenia użytych w nim pojęć, aby lepiej je zrozumieć.
Mikrokosmos i makrokosmos

Już w starożytności istnieli filozofowie, którzy widzieli w człowieku miniaturowy wszechświat – mały świat, czyli mikrokosmos. Ziemia należy do układu słonecznego, w którym planety wraz ze swoimi księżycami krążą wokół Słońca. Cały ten układ otacza zodiak, czyli pas konstelacji gwiezdnych. Ten całościowy porządek określamy mianem makrokosmosu.

W podobny sposób każdy człowiek stanowi mikrokosmos o siedmiorakiej strukturze i własnym „zodiaku”. Makrokosmos odzwierciedla się w mikrokosmosie. Jak powiedział Hermes Trismegistos: Jak na górze, tak na dole.

Aura

Wewnątrz mikrokosmosu znajduje się aura – jego subtelna emanacja oraz odbicie makrokosmosu. Aura ma kształt kuli i składa się z siedmiu warstw o różnej wibracji i różnej barwie. Niektórzy ludzie potrafią ją dostrzec. W centrum tej aurycznej kuli znajduje się pusta przestrzeń, zwana polem objawienia. To właśnie w tej otwartej przestrzeni człowiek raz po raz rodzi się na nowo. Istota rozwijająca się w tym polu jest całkowicie otoczona aurą swojego mikrokosmosu – i dzięki temu pozostaje z nim nierozerwalnie związana.

Istota „ja”

Człowiek, który rodzi się w polu objawienia mikrokosmosu, odzwierciedla stan swojej aury, a ona z kolei – stan makrokosmosu. Jesteś więc obywatelem wszechświata, istotą kosmiczną, a nie jedynie zbiorem cech odziedziczonych po rodzicach. Jeszcze zanim następuje cielesne poczęcie, dokonuje się poczęcie auryczne. Można powiedzieć, że aura zostaje przyciągnięta przez parę rodziców i już w okresie prenatalnym otacza rozwijający się embrion. Niedługo potem w człowieku zaczyna kształtować się świadomość ziemska – świadomość „ja”.

Sfera odbić

Człowiek „ja”, istota ego, posługuje się osobowością jako swoim narzędziem. Ona również ma strukturę siedmiokrotną, ponieważ wywodzi się z siedmiowarstwowej aury mikrokosmosu. Siedem atomów zarodkowych tworzy nową osobowość. Ta siedmioraka osobowość obejmuje:

* ciało materialne,
* ciało eteryczne (życiowe),
* ciało pożądań (astralne),
* ciało myślowe,
* oraz trzy wyższe aspekty ego, znane jako: Manas, Buddhi i Atman – czyli dusza, dusza duchowa i Duch.

Kiedy człowiek umiera, jego siedmioraka osobowość zanika. Jednak dzięki siedmiu atomom zarodkowym wszystkie doświadczenia osobowości zostają przetworzone i przechowane w istocie aurycznej. Nic z tego, co przeżyłeś, nie ginie – wszystko zostaje zachowane jako część twojej wewnętrznej historii.

Dwie postacie

Podsumowując, możemy powiedzieć, że w mikrokosmosie istnieją dwie postacie: nieśmiertelna istota auryczna oraz śmiertelna osobowość. Nie jesteśmy więc jedynie istotami natury w odniesieniu do Ziemi, lecz również w odniesieniu do makrokosmosu. Ten makrokosmos w pewnym sensie objawia się w nas samych. To, o czym tu wspominamy, jest tylko fragmentem – jedną siódmą mikrokosmicznego objawienia.

Jak zatem połączyć się z sześcioma pozostałymi objawieniami – a przynajmniej z drugim z siedmiu?

Dzieje się to poprzez transfigurację, czyli odnowienie obu postaci, które rozpoczyna się w osobowości i poprzez osobowość. W tym procesie powstaje zupełnie nowa postać, oparta na nowej świadomości, podczas gdy stare „ja” – świadomość ego – zostaje stopniowo porzucone. Łatwo to powiedzieć, lecz wymaga to od nas głębokiej samoświadomości. Trzeba odważyć się spojrzeć na wszystko, co napędza nas w codziennym życiu.

W tym nieustannym procesie samopoznania stajemy się coraz bardziej świadomi tego, co wiąże nas ze światem materii i odbić – światem lustrzanym. Mamy więc naprawdę wiele do porzucenia i rozbicia, ale równocześnie także do przyjęcia i kontemplowania – aby dojść do odnowy i nowej świadomości. Nie musimy jednak dokonywać tego sami.

Zawsze istnieje pomoc ze strony tych, którzy myślą podobnie, którzy szli przed nami, a także pomoc Ducha, Światła – samego Boga. Ponieważ Duch, czyli działanie Boga, zawsze i w sposób absolutny wyraża się w doskonałej harmonii w siedmiu kosmicznych sferach.

On – Duch – jest wieczny, niezrodzony, niezmienny, niepoznawalny, nieobjawiony; jest niewidzialnym ogniem i najwyższą świadomością, która w doskonały sposób wszystko stwarza.

Pierwszy człowiek, Adam, stał się duszą żyjącą;

ostatni Adam – duchem ożywiającym.

Lecz nie duchowe jest pierwsze,
lecz cielesne,
a dopiero potem duchowe.