Skarbnica tekstów duchowych

Urzeczywistniaj ukrytą w Tobie boskość, kontemplując święte pisma różnych tradycji duchowych.

DUCHOWE PRZEŻYWANIE ŚWIĄT WIELKANOCNYCH

30.03. PORANNA REFLEKSJA 3 – TAJEMNICA ŻYCIA I ŚMIERCI

„Mistrzu, czy człowiek, który umarł, znowu żył będzie?”

To istotne pytanie zapoczątkowuje rozmowę Jezusa z uczniami na temat zmartwychwstania. Jej opis znajdujemy w Ewangelii Świętych Dwunastu.

Ludzie mają wiele wyobrażeń na temat narodzin, życia i śmierci. Zwolennicy światopoglądu materialistycznego, który zakłada, że ludzka świadomość jest wynikiem procesów fizycznych, są przekonani, że śmierć jest absolutnym końcem i że nie istnieje nic po śmierci. Większość religii zakłada, że po śmierci życie toczy się dalej, tylko w innej formie, a jego jakość uwarunkowana jest czynami dokonanymi za ziemskiego życia. W niektórych wierzeniach wyróżnia się trzy sfery istniejące w zaświatach: piekło, czyściec i niebo. Istnieje również wizja powiązana z wiarą w reinkarnację, przez którą rozumie się najczęściej fakt, że świadomość lub dusza zmarłego człowieka z biegiem czasu łączy się z „pozbawionym zapisu” ciałem dziecka, które pochodzi z łona równie „czystej” matki.

Oprócz tych wyobrażeń, istnieje jeszcze wizja gnostycznego chrześcijaństwa, której opis znajduje się w rozdziale 69 Ewangelii Świętych Dwunastu. Wyraża ją Jezus, zwracający się do swych uczniów, którzy mają uszy do słuchania i chłonne umysły. Jednak dla ludzi spoza tego kręgu, słowa Jezusa były jedynie zbiorem niezrozumiałych twierdzeń.

“Mistrzu, czy człowiek, który umarł, znowu żył będzie?” Jezus odpowiada: „Jam jest Zmartwychwstanie i Żywot, Jam jest Dobro, Piękno i Prawda, a kto we Mnie wierzy, nigdy nie umrze, lecz będzie żył wiecznie. Jak w Adamie wszyscy umierają, tak w Chrystusie wszyscy znowu zmartwychwstaną.”

Jeśli tę odpowiedź potraktujemy dosłownie, wyda nam się niesprawiedliwa. Wynika z niej bowiem, ze ci, którzy nie wierzą w Jezusa, ponieważ zostali wychowani bez religii lub w religii innej niż chrześcijańska, nie będą mieć udziału w nowym życiu. Gdy jednak zrozumiemy, że została napisana w języku misteriów, w którym słowa: „Ja” i „mnie” nie odnoszą się do osoby Jezusa, lecz do wewnętrznego Chrystusa obecnego w każdej istocie ludzkiej, objawi nam się jej prawdziwe znaczenie. Wewnętrzny Chrystus to nieśmiertelna, boska zasada znajdująca się w prawej komorze serca człowieka, nazywana również boską iskrą, iskrą ducha, pierwotnym atomem, perłą, różą i klejnotem w lotosie. U większości ludzi ta nieśmiertelna zasada jest jeszcze nieaktywna, lub jest aktywna w bardzo ograniczonym stopniu. Jest jakby martwa, uśpiona, lecz może powstać z martwych i dać nam nowe życie, w którym dobro, piękno i prawda manifestują się w harmonii.

Osoba, która nauczona doświadczeniem, przestaje się w pełni identyfikować ze swoją śmiertelną osobowością, lecz staje się świadoma nieśmiertelnej zasady w sobie, zaczyna się uważniej przysłuchiwać impulsom pochodzącym z wnętrza. I na podstawie tej „wiary w Chrystusa”- w wewnętrznego Chrystusa, nie umrze, lecz będzie żyła wiecznie. Wtedy, w momencie śmierci, fizyczny człowiek umrze, lecz ciało duszy, które wyłoni się z iskry ducha, pozostanie żywe.
Każdy człowiek doświadczy w końcu chwili, w której zostanie powołany do wkroczenia na tę duchową ścieżkę zmartwychwstania. Zostało to wyrażone w zdaniu: „Tak jak w Adamie wszyscy umierają, tak w Chrystusie wszyscy zostaną przywróceni do życia”. Co rozumiemy przez stwierdzenie: „W Adamie wszyscy umierają”?

Adam to imię pierwotnej, boskiej, niefizycznej istoty, która była większa, potężniejsza i wspanialsza niż istota materialna, którą obecnie nazywamy „człowiekiem”. Adam miał pracować w Ogrodzie Bogów, by podwyższyć swoją świadomość i nauczyć się praw rządzących tym światem. Był miniaturowym odzwierciedleniem kosmosu; mikrokosmosem, w którego centrum znajdowała się boska iskra Zasady Chrystusowej.

Z opisanego w Księdze Rodzaju mitu o Ogrodzie Eden wiemy, że Adam złamał boskie prawo i dlatego musiał odejść z raju. Wtedy Bóg stworzył dla niego i dla jego żony Ewy „płaszcze ze skór”, co oznacza, że Adam i Ewa otrzymali ciała fizyczne „z krwi i kości”. Od tej chwili stali się mieszkańcami grubomaterialnej sfery, w której wszystko porusza się w przód i w tył, pomiędzy dwoma biegunami i podlega prawu wzrastania, kwitnięcia i śmierci.

Owo wygnanie z raju, możemy uznać za śmierć Adama- pierwotnej boskiej istoty. Z perspektywy boskiego królestwa, w naszym świecie nie istnieje prawdziwe życie, a jedynie biologiczna „egzystencja”. Nieśmiertelne systemy ludzkie- mikrokosmosy, w których obecnie mieszkamy my- śmiertelne osobowości, dawno temu umarły w Adamie, co oznacza, że zstąpiły do rzeczywistości utworzonej z bardzo gęstej materii.

Naszym zadaniem jest teraz ożywienie „martwego” mikrokosmosu, którego jesteśmy mieszkańcami, w oparciu o Chrystusową Zasadę ukrytą w naszych sercach. Dlatego Jezus powiedział: „Tak jak w Adamie wszyscy umierają, tak w Chrystusie wszyscy zostaną przywróceni do życia”. Chodzi tu o to, że nasz mikrokosmos stanie się znowu doskonały, na podstawie wzorca obecnego w jego jądrze. W Rozdziale 69 Ewangelii Świętych Dwunastu” czytamy:

„Błogosławieni, którzy we Mnie umierają i stają się doskonałymi na moje podobieństwo; albowiem odpoczywają od prac swoich, uczynki ich idą za nimi. Oni bowiem przezwyciężyli zło i stali się kolumnami Świątyni Bożej i nie będą więcej wychodzić; będą bowiem odpoczywać w wieczności. Lecz dla tych, którzy zło czynili, nie ma pokoju; będą oni bowiem wchodzili i wychodzili i przez wiele wieków będą musieli znosić cierpienia dla ulepszenia siebie, aż staną się doskonałymi. Ci zaś, którzy czynili dobro i zdobyli doskonałość, znajdą wieczny pokój i wejdą do Żywota. Będą odpoczywać w Wiekuistym. Nad nimi ani śmierć, ani narodziny w swoim powtarzaniu się już żadnej mocy nie maja; wyszli oni bowiem z kołowrotu wieczności i zdobyli punkt środkowy, gdzie panuje wieczny pokój, a środkiem wszystkich rzeczy jest Bóg”
Ewangelia Świętych Dwunastu 69: 2-4

Powyższy fragment uświadamia nam, że upadły mikrokosmos jest przywiązany do tzw. „koła narodzin i śmierci”. Nieśmiertelny mikrokosmos przyjmuje ciągle nowe śmiertelne osobowości, które stają się jego mieszkańcami. Wnioski, zebrane podczas życia wszystkich tych osobowości tworzą razem skarb w postaci życiowego doświadczenia, które jest zapisane w mikrokosmosie.

Ten cykl narodzin, śmierci, ponownych narodzin i ponownej śmierci zostaje przerwany, gdy jedna z osobowości obiera w końcu „właściwą ścieżkę”, czyli zaczyna pracować nad odbudowaniem mikrokosmosu w oparciu o wewnętrzną Zasadę Chrystusową. Wówczas odnowiony mikrokosmos może się na powrót wznieść do stanu pierwotnego życia wiecznego.
Mówiąc o życiu wiecznym, nie mamy na myśli nieskończonej ilości czasu, lecz zupełnie nowy wymiar istnienia, poza czasem i przestrzenią, nazywany królestwem niebieskim. Jezus tak mówi o wzniesieniu się do niego:

“Dopóki nie uczynicie tego, co poniżej takim, jak to, co powyżej, a tego, co lewe takim jak to, co prawe, i tego, co z tyłu, takim jak to co z przodu, wstępując do środka i przechodząc do Ducha, nigdy nie wejdziecie do Królestwa Boga”.
Ewangelia Świętych Dwunastu 69: 5

Powyższy fragment został również napisany zawoalowanym językiem misteriów, którego nie da się zrozumieć bez odpowiedniego klucza. Wskazanych jest tu siedem kierunków: góra, dół, lewo, prawo, tył, przód i centrum. Tworzą nam one obraz trójwymiarowego krzyża, w którym trzy aspekty są prostopadłe względem siebie. Jednakże ten misteryjny język nie odnosi się do kierunków fizycznych, lecz symbolicznych.

W języku symbolicznym słowo „ponad” oznacza blisko niebiańskiego źródła. „Poniżej”- w oddaleniu od boskiego źródła. Aby wstąpić do królestwa, konieczne jest uczynienie tego, co poniżej równym temu, co powyżej. Oznacza to, że zadaniem osobowości jest przyciągnięcie „energii duchowych” z „góry” poprzez koncentrowanie się na tym, co „powyżej”, aby oczyścić się aż po ciało fizyczne i dzięki temu urzeczywistnić wewnątrz siebie ciało zmartwychwstania.

„Lewo” odnosi się symbolicznie do aspektu yin- do tego, co żeńskie, przyjmujące, bierne. „Prawo” natomiast symbolizuje aspekt yang- to, co twórcze, aktywne, męskie. Jedynie w harmonijnej, acz dynamicznej równowadze pomiędzy yin i yang: lewym i prawym, przyjmującym i twórczym, wdechem i wydechem, możemy wstąpić do królestwa niebieskiego. Polaryzujący i destrukcyjny sposób funkcjonowania tego świata, zostanie przetransformowany w jednocząca, twórczą siłę.

To, co „z tyłu” odnosi się symbolicznie do ścieżki, którą mikrokosmos ukończył na przestrzeni wielu żyć, jak również do zgromadzonych doświadczeń. To, co „z przodu” zaś oznacza ścieżkę, rozpościerającą się przed nim; odnosi się do przyszłości.

Zrównoważenie tego, co z tyłu z tym, co z przodu oznacza, że człowiek akceptuje przewodnią rolę doświadczeń życiowych i karmy zapisanej w mikrokosmosie. Dostraja swoją świadomość do chwili obecnej; nie spekuluje, ani nie czyni planów na przyszłość, lecz akceptuje niewidzialną ścieżkę, którą ma do przebycia.

Takiego zachowania nie można się ani nauczyć ani go wymusić. Może ono zostać wyzwolone dopiero wtedy, gdy wypływa z ukrytego źródła, z siódmego kierunku, który znajduje się w centrum; z boskiej Zasady Chrystusowej. Dlatego Jezus mówi:

“Dopóki nie uczynicie tego, co poniżej takim, jak to, co powyżej, a tego, co lewe takim jak to, co prawe, i tego, co z tyłu, takim jak to co z przodu, wstępując do środka i przechodząc do Ducha, nigdy nie wejdziecie do Królestwa Boga”.

Ewangelia Świętych Dwunastu 69: 5

https://spiritualtexts.academy/spiritual-easter/tuesday-reflection-3/