Skarbnica tekstów duchowych

Urzeczywistniaj ukrytą w Tobie boskość, kontemplując święte pisma różnych tradycji duchowych.

DUCHOWE PRZEŻYWANIE ŚWIĄT WIELKANOCNYCH

29.03. PORANNA REFLEKSJA 2 – PRZEJŚCIE PRZEZ BRAMĘ

Przed dwoma tysiącami lat świadomość ludzi była zupełnie inna, niż dzisiaj. W początkach naszej ery racjonalne, linearne myślenie nie było tak dobrze rozwinięte, jak obecnie. Między innymi z tego powodu, Jezus przemawiał do tłumów w przypowieściach. Uczniowie Jezusa należeli do nielicznych, którzy byli w stanie zrozumieć Jego słowa nie tylko „mitycznie”, lecz również intelektualnie.

Współcześnie panuje pogląd, że mity potrzebne były tylko ludziom żyjącym w zamierzchłej przeszłości. Myślimy, że w naszych czasach już ich nie potrzebujemy, ponieważ mamy wspaniale rozwinięty intelekt, dzięki któremu możemy wszystko zrozumieć i pojąć. Mity postrzegane są często jako wytwór wyobraźni tzw. prymitywnego człowieka. W rzeczywistości jednak, mity nie są wytworami fantazji, lecz objawieniem głębokiej prawdy płynącej z żywego doświadczenia. Mity wywodzą się z królestwa ludzkiej duszy, nazywanego również światem archetypów. W oparciu o wewnętrzną tęsknotę, ludzie, którzy są w stanie wznieść swoją świadomość do tej sfery, doświadczają uniwersalnych prawd, wykraczających poza zwyczajny umysł. Jeśli bagatelizujemy mity i do wszystkiego podchodzimy zdroworozsądkowo, posługując się zwykłym codziennym myśleniem, ignorujemy aspekt, który jest esencją człowieczeństwa. Świadomość mentalna nie zastępuje świadomości mitycznej, lecz do niej dołącza, i na tej zasadzie rozwijać się będą również inne formy naszej świadomości; istota ludzka nie jest jeszcze kompletna. Kompletnymi istotami ludzkimi, natchnionymi przez ducha, staniemy się dopiero wtedy, gdy- na podstawie czującego serca, otworzymy się na świadomość mityczną, intuicyjną i inne formy świadomości, których jeszcze nie znamy.

Coraz więcej historyków, studiujących życie Jezusa, dochodzi do wniosku, że historie o jego życiu zaczerpnięte z Ewangelii, są w dużej mierze mityczne i zawierają aspekty mitycznego boga- człowieka, którego odnajdujemy pod innymi imionami w starożytnych religiach misteryjnych. W Egipcie mitycznym bogiem-człowiekiem był Ozyrys; w Grecji- Dionizos; w Azji Mniejszej- Attis; w Syrii- Adonis; we Włoszech- Bakchus; a w Persji-Mitra. Wątek cierpienia, śmierci i zmartwychwstania był już obecny na przykład w pierwotnym egipskim micie o bogu Ozyrysie.
Za opowieściami o życiu Jezusa kryje się uniwersalna prawda. Opowiadania stymulują wyobraźnię do zgłębiania świata archetypów i uniwersalnych prawd, abyśmy odkryli prawdziwe znaczenie tych historii i zrozumieli, że jest to wiedza z pierwszej ręki.

Autor Ewangelii Filipa ujmuje to następująco:

„Prawda nie przyszła na ten świat naga, lecz ubrana w obrazy i kształty. Świat nie otrzyma prawdy w żaden inny sposób. Istnieje odrodzenie i obraz odrodzenia. Z pewnością konieczne jest narodzić się ponownie za pośrednictwem tego obrazu. Jakiego obrazu? Obrazu zmartwychwstania. Obraz musi ponownie wzrosnąć dzięki obrazowi.”
Ewangelia Filipa 55

Ewangelie kreślą nam słowami obraz zmartwychwstania wewnętrznego człowieka. Ten uniwersalny, kosmiczny obraz jest matrycą, której punkt kontaktowy znajduje się w człowieku zewnętrznym i prowadzi do wewnętrznej istoty. Gdy przepełnieni tęsknotą, próbujemy zgłębić ten wszechobecny obraz; gdy jesteśmy gotowi dostroić swoje życie do tego, co oferuje nam żywa tradycja i żywe doświadczenie, może się w nas wówczas dokonać misterium zmartwychwstania.

Natura tego zmartwychwstania jest zupełnie inna, niż może się początkowo wydawać, gdy dosłownie interpretujemy Ewangelie. W rzeczywistości żywa tradycja duchowa zbliża się do Ewangelii na zupełnie innych zasadach. Pierwotnym celem prawdziwej duchowości jest ustanowienie i utrzymanie żywego połączenia pomiędzy światem, w którym żyjemy a światem duszy. Połączenie to powinno bazować na głębokiej tęsknocie człowieka, mieszkającego na Ziemi (rozpatrywanego indywidualnie i zbiorowo). Dlaczego?

Dlatego, że ludzkość może się całkowicie zmienić jedynie wtedy, gdy świadomie ponownie połączy się z wysoką, boską zasadą, z której się wyłoniła. Duchowa tradycja uczy nas, że człowiek może utworzyć żywe połączenie pomiędzy niebem a ziemią jedynie wtedy, gdy oczyści i zmieni siebie. Korzenie tej zmiany tkwią w tęsknocie tak głębokiej, że powołuje ona do istnienia subtelne ciało duchowe. Ciało to nazywane jest również: szatą duszy, złotą szatą godową, niebiańskim ciałem, ciałem chwały oraz ciałem zmartwychwstania. Pięknie opisuje je „Hymn o Perle”.

Tajemnica misteriów chrześcijańskich, stanowiących przystosowany do obecnych czasów system inicjacji, stawia nas przed zadaniem otworzenia się na wysoką energię Ducha i pozwolenia, by inkarnowała w naszym wnętrzu, dzięki czemu będziemy mogli przybrać nowe ciało. Z tego względu istnieje w ludzkim sercu punkt kontaktowy, jądro, z którego kosmiczna siła duchowa buduje nowe ciało subtelne. W oparciu o to nowe subtelne ciało, gęste ciało materialne będzie przechodzić proces uduchowienia.

Tylko w ten sposób boskie, napływające pionowo siły, mogą wniknąć do naszego systemu, abyśmy mogli je przetransmutować i horyzontalnie wypromieniować. Człowiek, który potrafi wykonać tę pracę duchową, staje się żywym krzyżem, łączącym pionowy wymiar świata niebiańskiego z horyzontalnym planem świata materii.

Uczeń, podążający chrześcijańską ścieżką gnostyczną, jest naśladowcą Chrystusa i dlatego udaje się w podróż z Betlejem na Golgotę. Jednakże istnieją między nimi spore różnice. Chrystus był wzniosłym duchem, który zstąpił na Ziemię z niezwykłą misją do spełnienia. W tym celu połączył się z człowiekiem o imieniu Jezus. Gdy my podejmujemy decyzję o podążaniu gnostyczna ścieżką, w pewnym sensie idziemy nią od dołu do góry. Poprzez połączenie się z obecną w atmosferze siłą Chrystusa, stajemy się zdolni do wyniesienia wewnętrznego człowieka z pola ziemi do pola duszy.

Jezus był pierwszym człowiekiem na Ziemi, który podążał ścieżką zmartwychwstania, dzięki czemu dokonał się kosmiczny proces, który nigdy wcześniej nie miał miejsca. Obecnie, gdy wciąż jeszcze istnieje przestrzeń dla posiadania własnej filozofii życiowej, możemy otwarcie podążać tą ścieżką, w towarzystwie osób, które myślą podobnie. Ponadto, każdy człowiek, który postawi swój pierwszy, niepewny krok na tej drodze, otrzyma niewidzialną pomoc od wszystkich, którzy szli nią przed nim.

Gdy czas pracy Jezusa na Ziemi dobiegał końca, pojechał On wraz ze swoimi uczniami po raz ostatni do Jeruzalem, aby uczcić Paschę, świeto obchodzone na cześć dotarcia do ziemi obiecanej. Wszystkie cztery Ewangelie Biblii i Ewangelia Świętych Dwunastu zawierają historię o tym, jak Jezus wjechał na osiołku do Jeruzalem, w którym został przyjęty jak król przez wiwatujących i wymachujących palmowymi gałązkami ludzi. Żydowska tradycja duchowa postrzega to wydarzenie jako wypełnienie się proroctwa Zachariasza, który wieki wcześniej napisał:

Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy On zniszczy rydwany w Efraimie i konie w Jeruzalem, łuk wojenny strzaska w kawałki, pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi.
Księga Zachariasza 9: 9-10

Jeruzalem, duchowa stolica, symbolizuje „królestwo dusz”, królestwo prawdziwej miłości i jedności. Jezus, królewska siła, przyjmowany jest tam z wielką radością i wdzięcznością, ponieważ w duchowym sensie „przekroczył bramę”: ciało zmartwychwstania zostało utkane. Podczas tej podróży, ciało fizyczne zostało odnowione przez wyższe siły duchowe. Symbolem tego jest źrebię osła, na którym Jezus wjechał do miasta. W tradycji żydowskiej osioł jest symbolem między innymi planety Saturn i ciała fizycznego. Szaty na zwierzęciu to wskazanie, że zostało utkane nowe ciało subtelne, będące podstawą duchowego ciała zmartwychwstania.

Zacytowane proroctwo Zachariasza wskazuje na fakt, że człowiek nigdy nie podąża ścieżką duchową jedynie dla samego siebie, lecz dla całego istnienia; dla każdej żywej istoty. Owocem tej ścieżki jest spokój wewnętrzny, którego doświadcza ziemski człowiek. Ten niepojęty spokój nie ogranicza się do pojedynczego człowieka, lecz swym promieniowaniem obejmuje caly świat. Dzięki temu ścieżka wznosząca na wyższy plan istnienia, staje się otwarta dla całej ludzkości.

Dlatego Jezus, który doświadczył całkowitej odnowy swego stanu życia, może głosić w świątyni mądrość pochodzącą z wnętrza. Naucza wtedy, że człowiek, w którym przebudziła się dusza, musi oddzielić w swym wnętrzu kozy od owiec. Kozy symbolizują skłonności i zachowania, które wstrzymują postęp na duchowej ścieżce. Gdy je rozpoznamy, zostaną spalone w rozżarzonym ogniu duszy.

Owce symbolizują skłonności i zachowania, które wspierają nasz rozwój na duchowej ścieżce. Zewnętrzny człowiek, który oddaje się swojej wewnętrznej misji, składa wizytę uwięzionemu w sobie wewnętrznemu człowiekowi. Odwiedza i odziewa głodnego, spragnionego i nagiego wewnętrznego człowieka, pomaga mu się zregenerować, tak aby mógł on pewnego dnia, przygotowany i w pełni wyposażony, przekroczyć bramę Jeruzalem.

https://spiritualtexts.academy/spiritual-easter/monday-reflection-2/