Skarbnica tekstów duchowych

Urzeczywistniaj ukrytą w Tobie boskość, kontemplując za pośrednictwem internetowych programów, święte pisma różnych tradycji duchowych.

DUCHOWE PRZEŻYWANIE ŚWIĄT WIELKANOCNYCH

12.04. PORANNA REFLEKSJA 8
WYZWOLENIE WEWNĘTRZNEJ ISTOTY

Ukoronowaniem siedmiu etapów chrześcijańskiej ścieżki misteryjnej jest pełne chwały zmartwychwstanie. Dusza ostatecznie przezwycięża naturalny opór, który jej uczeń, ziemski człowiek stawia na swej symbolicznej ścieżce z Betlejem na Golgotę. Mikrokosmos wyzwolił się z koła narodzin i śmierci, ponieważ nieśmiertelne ciało zmartwychwstania zostało powołane do życia. Mikrokosmos jest znowu uzdrowiony i stanowi obecnie narzędzie, które może uczestniczyć w wypełnianiu boskiego planu stworzenia.

Tym, co umiera w tym procesie, zwanym „ukrzyżowaniem”, jest wpływ, jaki ziemska osobowość wywiera na wewnętrzną istotę. Tym zaś, co wyzwala się z więzienia i zaczyna naprawdę żyć, jest wewnętrzny człowiek. Ziemski „ukrzyżowany” człowiek czyni to, czego wymaga od niego materialny świat z pełną świadomością i oddaniem względem bliźnich, ale nic ponadto. Poznał dobrze świat i nie pozwala mu się dłużej więzić. Jego jaźń jest zrównoważona, otwarta, uczciwa, rozświetlona i jest on ciągle świadomy Tego Innego w swoim wnętrzu.

Podczas zdjęcia z krzyża, dokonuje się ostateczne oddzielenie tego, co grube od tego, co subtelne. To oddzielenie ciała fizycznego od ciała zmartwychwstania zostało przygotowane już w Ogrodzie Getsemani. A w dzień zmartwychwstania rano, pierwszego dnia tygodnia, Maria Magdalena i dwie inne kobiety odkryły, że kamień, który zasłaniał wejście do grobowca, został odsunięty.

Grobowiec umiejscowiony był w „ogrodzie Józefa z Arymatei”. Józef z Arymatei jest symbolem człowieka, który buduje w swym wnętrzu duchową świątynię i tworzy naczynie, w które może zostać wlana krew Chrystusa. Jego ogrodem jest mikrokosmos, który został na gnostycznej ścieżce wyzwolony z uwięzienia w materialnym świecie.

Ewangelia Świętych Dwunastu mówi nam:

A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena do grobu, niosąc wonności, które przygotowała, a były z nią i niektóre niewiasty.
A gdy szły razem, mówiły jedne do drugich: Któż nam odwali kamień od drzwi grobowych? Albowiem był bardzo wielki. A gdy przyszły na miejsce i spojrzały, zauważyły, że kamień był odwalony.
Bo oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem Anioł Pański zstąpił z nieba i odwalił kamień i usiadł na nim. Postać jego była jak błyskawica, a szata jego biała jak śnieg. A strażnicy przelękli się bardzo, że upadli na ziemi jak nieżywi.
Wtedy anioł odezwał się do niewiast: Nie bójcie się! Wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, albowiem wstał z martwych, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał Pan! Idźcie śpiesznie i powiedzcie uczniom Jego, że zmartwychwstał. I oto poprzedza was do Galilei, tam Go ujrzycie; otom wam powiedział.
I weszły do grobu, ale nie znalazły ciała Jezusa. Potem wybiegły i przyszły do Piotra i do innego ucznia, którego miłował Jezus, i rzekły do nich: Zabrali Pana z grobu, i nie wiemy, gdzie Go położyli.
A oni pobiegli i weszli do grobowca, spojrzawszy, ujrzeli leżące lniane prześcieradła oraz chustkę, która była na głowie Jezusa, nie leżącą z prześcieradłami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu.

Ewangelia Świętych Dwunastu 84: 1-7

W Noc Bożego Narodzenia, nad grotą narodzin zalśniła pięcioramienna gwiazda, pentagram, zgodnie z zapowiedzią o nadejściu niezwyciężonego, wyzwolonego człowieka. W środku leży dziecię owinięte w pieluszki. W poranek zmartwychwstania obietnica się dopełnia: „pieluszki” ciągle tam są, lecz ciało zmartwychwstania nowego człowieka zostaje wyzwolone z grobu naturalnej istoty. Grób jest pusty.

Jednak Misterium Chrystusa trwa nadal: ciało zmartwychwstania pozostaje związane tak długo, jak to tylko możliwe z fizycznym ciałem „ucznia duszy”. Jest z nim połączone w pięciu miejscach: na głowie, w dwóch miejscach na dłoniach i dwóch na stopach. Te stygmaty tworzą razem jaśniejący pentagram.

Tak jak narodziny Jezusa nie są jednorazowym wydarzeniem historycznym, zmartwychwstanie nie jest jednorazowym aktem, który mógł mieć miejsce w życiu jednego szczególnego człowieka…lub jeden raz na przestrzeni całej historii ludzkości. Te wydarzenia mają miejsce w człowieku, który do tego dojrzał. Zmartwychwstanie, wstąpienie do ziemi obiecanej po wyjściu z egipskiej niewoli, dokonuje się od tysięcy lat. Rezurekcja (zmartwychwstanie) oznacza dosłownie przekroczenie progu, Przejście- prawdziwe święto Wielkiej Nocy.
A ponieważ wszystko jest ze wszystkim połączone niewidzialnymi nićmi, rezurekcja nie została zaprojektowana dla pojedynczej osoby, ale dla całej ludzkości i dla Ziemi. Każdy człowiek, któremu udało się zbudować w swoim wnętrzu ciało duszy, dzięki czemu stał się Józefem z Arymatei służącym duszy, ma bezpośredni i konkretny udział w procesie wyzwalania świata i ludzkości.
Tym sposobem „służba ludzkości” zyskuje nowy wymiar, niewidzialny wymiar wewnętrznego królestwa.

Jednakże do zmartwychwstania nie da się zbliżyć studiując przeszłość. Zmartwychwstanie dokonuje się w teraźniejszości, a nie w przeszłości. Gdy próbujemy badać przeszłość, stajemy przed „rytymi obrazami”. Są nimi uporczywe obrazy, będące dziedzictwem kultury zewnętrznego chrześcijaństwa lub tradycji rodzinnej.

Zmartwychwstanie jest procesem, który ciągle trwa i może tak być, że rozpoznajemy coś z niego, gdy czytamy o nim lub słuchamy, jak gdyby jakaś jego część była już w nas obecna. Obecność tę określa się mianem „wiedzy z pierwszej ręki”, która jest Gnozą.

Zmartwychwstanie jest etapem rozwoju ludzkości. Otacza nas ono niczym nowa atmosfera, nowa dobroczynna rzeczywistość. Oddychamy nią każdego dnia. Istnieje tu już od niepamiętnych czasów, ponieważ jest własnością całej ludzkości. Zmartwychwstanie tworzy z człowiekiem doskonałą jedność. Jest naszym jutrem i naszym dzisiaj. Jeśli ktoś pragnie opisu, czym jest zmartwychwstanie, odpowiadamy: „jest ono człowieczeństwem pełnym nadziei, chwały, czystości i przejrzystości”.

Ludzkość może dorosnąć do takiego człowieczeństwa. Ścieżką zmartwychwstania możemy zacząć kroczyć już dzisiaj. Nie naucza się jej w szkołach, ani na żadnych warsztatach. Przynależy ona do poranka, do świtu, do otaczających nas żywych eterów, które wdychamy, żeby żyć. Zmartwychwstanie jest prawem każdego człowieka do życia, jest częścią naszego urodzeniowego prawa. Biblia przekazuje to słowami: „całe stworzenie z wielką tęsknotą wyczekuje objawienia się synów Boga”, inaczej mówiąc zmartwychwstania.

Jeśli rozpoznajemy to mrowienie życia, tę obietnicę, która zdaje się przenikać całą naszą istotę, sprawiając, że każda komórka zaczyna wibrować swoim własnym światłem…no cóż, w dalszym ciągu nic specjalnego się nie wydarzyło. Poza tym, że doświadczyliśmy rzeczywistości, leżącej u podstaw naszego istnienia. Doświadczenie to jest niczym szkic, niczym przedsmak prawdziwej Gnozy. Jest pierwszym jej dotknięciem, a ma ona do zaoferowania znacznie, znacznie więcej.

Nikt i nic nie będzie w stanie nas powstrzymać, jeśli zapragniemy zakosztować prawdziwego życia. Nikt i nic nie będzie mogło nam przeszkodzić w otwarciu bramy, za którą kryją się cuda. Nikt i nic nie będzie mogło nas powstrzymać od odwalenia kamienia, za którym leży pogrzebany pełen chwały człowiek. Gdy tylko moc wewnętrznej duszy zapragnie się wyzwolić z kamiennego grobowca, natura nie będzie w stanie jej w tym przeszkodzić.

Zmartwychwstanie jest celem naszego istnienia. Stanowi istotę człowieczeństwa. Czyni nasze życie promiennym, napełnia nas siłą, mocą i odwagą wewnętrzną. Mimo to, każdy z nas musi sam go szukać, sam go pragnąć. Odnawiająca atmosfera była tutaj od zawsze i jest naszym ludzkim przyrodzonym prawem. Czasami jej doświadczamy i przypomina to wiosenny, wielkanocny poranek, świeży, odżywczy, orzeźwiający, kipiący radością życia. Jest to obietnica, którą znamy jako własne wewnętrzne doświadczenie, jako wiedzę, jako poznanie, jako Gnozę.

https://spiritualtexts.academy/spiritual-easter/sunday-reflection-8/