Skarbnica tekstów duchowych

Urzeczywistniaj ukrytą w Tobie boskość, kontemplując za pośrednictwem internetowych programów, święte pisma różnych tradycji duchowych.

DUCHOWE PRZEŻYWANIE ŚWIĄT WIELKANOCNYCH

07.04. PORANNA REFLEKSJA 3
MISTERIUM ŻYCIA I ŚMIERCI

„Mistrzu, czy człowiek, który umarł, znowu żyć będzie?”

To istotne pytanie rozpoczyna w Ewangelii Świętych Dwunastu, rozmowę Jezusa z uczniami o zmartwychwstaniu.

Jako ludzkość, posiadamy wiele koncepcji na temat narodzin, życia i śmierci. Zwolennicy materialistycznego światopoglądu, zakładającego, że ludzka świadomość jest wynikiem
procesów fizycznych, są przekonani, że śmierć jest absolutnym końcem i że po niej nic nie istnieje.

Większość religii natomiast zakłada, że po śmierci życie trwa nadal w innej formie, a na jego jakość mają wpływ czyny, które człowiek popełnił za swego ziemskiego życia. W niektórych wierzeniach wyróżnia się trzy sfery obecne w zaświatach: piekło, czyściec i niebo.

Istnieje również wizja, będąca konsekwencją wiary w reinkarnację, zakładająca, że świadomość lub dusza zmarłego człowieka łączy się po śmierci i pobycie w świecie astralnym, z dzieckiem, które jest „tabula rasa”, pochodzącym od podobnie „przejrzystej” matki.

Oprócz tych wierzeń istnieje również wizja gnostycznego chrześcijaństwa, wyrażona przez Jezusa w rozdziale 69 Ewangelii Świętych Dwunastu. Jezus przemawia tam do swych uczniów, o których mówi, że mają uszy do słuchania i chłonne umysły. Jednakże, dla ludzi spoza tego kręgu rozumowanie Jezusa było niezrozumiałe.

„Mistrzu, czy człowiek, który umarł, znowu żyć będzie?”
Na początku Jezus odpowiada: Jam jest Zmartwychwstanie i Żywot, Jam jest Dobro, Piękno i Prawda, a kto we mnie wierzy, nigdy nie umrze, lecz będzie żył wiecznie. Jak w Adamie wszyscy umierają, tak w Chrystusie wszyscy znowu zmartwychwstaną.

Jeśli odpowiedź tę potraktujemy dosłownie, wyda nam się niesprawiedliwa. Wynika z niej bowiem, że ci, którzy nie wierzą w Jezusa, ponieważ zostali wychowani w innej religii, nie będą mieć udziału w nowym życiu.

Jeśli jednak zrozumiemy, że język tej wypowiedzi jest językiem misteryjnym i słowa: „ja” oraz „mnie” nie odnoszą się do osoby Jezusa, lecz do wewnętrznego Chrystusa, obecnego w każdym człowieku, wówczas pojmiemy ją właściwie. Wewnętrzny Chrystus to nieśmiertelna, boska zasada znajdująca się w naszym sercu. Nazywana bywa również boską iskrą, iskrą ducha, pierwotnym atomem, perłą, różą i klejnotem w lotosie.

U większości ludzi, nieśmiertelna chrystusowa zasada nie jest jeszcze aktywna, lub jest aktywna w niewielkim stopniu. Jest jakby uśpiona, martwa, lecz może powstać z martwych, niosąc z sobą nowe życie, w którym panują dobro, piękno i prawda.

Doświadczony życiowo człowiek, który przestaje się w pełni utożsamiać ze swoją śmiertelną osobowością, lecz staje się świadom żyjącej w nim nieśmiertelnej zasady chrystusowej, zacznie się uważnie wsłuchiwać w impulsy, które od niej pochodzą. I bazując na tego rodzaju „wierze w Chrystusa”- w Chrystusa wewnętrznego, nie umrze, lecz będzie żył wiecznie.

Gdy nadejdzie czas, jego ciało fizyczne umrze, lecz ciało duszy, które wyłoniło się z jego iskry ducha pozostanie żywe.

Każda istota ludzka zostanie w odpowiednim momencie powołana do wkroczenia na tę duchową ścieżkę zmartwychwstania. Zostało to wyrażone w zdaniu:

Tak jak w Adamie wszyscy umierają, tak w Chrystusie wszyscy zostaną przywróceni do życia.

Co rozumiemy tutaj przez stwierdzenie: “w Adamie wszyscy umierają”?

Adam jest imieniem pierwotnej, boskiej, niematerialnej istoty, która była większa, potężniejsza i wspanialsza niż materialna istota, nazywana przez nas „człowiekiem”. Adam otrzymał pozwolenie na pracę w Ogrodzie Bogów, która miała podwyższyć jego świadomość i nauczyć go zasad i praw rządzących tym światem. Człowiek ten- Adam- był miniaturową kopią kosmosu. Był mikrokosmosem, w centrum którego znajdowała się boska iskra zasady chrystusowej.

Z pochodzącego z Księgi Rodzaju mitu o raju wiemy, że Adam nie przestrzegał boskich praw panujących w raju i dlatego musiał z niego odejść. Bóg stworzył dla niego i jego żony Ewy „płaszcze ze skóry”, będące symbolem materialnych ciał zbudowanych z krwi i kości. Od tego momentu Adam i Ewa zamieszkali w świecie grubej materii, w którym wszystko porusza się w przód i w tył, od jednego do drugiego bieguna i podlega prawu wzrastania, kwitnięcia i przemijania.

Owo wygnanie z raju możemy uznać za śmierć Adama- pierwotnej boskiej istoty. Patrząc z perspektywy boskiego królestwa, można powiedzieć, że w naszym świecie nie istnieje prawdziwe życie, lecz jedynie biologiczna „egzystencja”. Nieśmiertelne systemy ludzkie- mikrokosmosy, które obecnie zamieszkujemy jako śmiertelne osobowości, dawno temu umarły w Adamie, co oznacza, że zstąpiły do świata gęstej materii.

Nasze wewnętrzne zadanie polega na ożywieniu „martwego” mikrokosmosu, w oparciu o chrystusową zasadę obecną w naszych sercach. Dlatego jest powiedziane: Tak jak w Adamie wszyscy umierają, tak w Chrystusie wszyscy zostaną przywróceni do życia. Chodzi tu o to, że nasz mikrokosmos stanie się znowu doskonały, na podstawie wzorca, obecnego w boskiej cząsteczce znajdującej się w jego centrum. W Rozdziale 69 Ewangelii Świętych Dwunastu, czytamy:

Błogosławieni, którzy we mnie umierają i staja się doskonałymi na moje podobieństwo, albowiem odpoczywają od prac swoich, a uczynki ich idą za nimi. Oni bowiem przezwyciężyli zło i stali się kolumnami Świątyni Bożej i nie będą więcej wychodzić. Będą bowiem odpoczywać w wieczności.

Ale dla tych, którzy zło czynili, nie ma pokoju; będą oni bowiem wchodzili i wychodzili i przez wiele wieków będą musieli znosić cierpienia dla polepszenia siebie, aż staną się doskonałymi. Ci zaś, którzy czynili dobro i zdobyli doskonałość, znajdą wieczny pokój i wejdą do Żywota. Odpoczywać będą w Wiekuistym.

Nad nimi ani śmierć, ani narodziny w swoim powtarzaniu się już żadnej mocy nie maja; wyszli oni bowiem z kołowrotu wieczności i zdobyli punkt środkowy, gdzie panuje wieczny pokój, a środkiem wszystkich rzeczy jest Bóg.

Ewangelia Świętych Dwunastu 69: 2-4

Powyższy fragment uświadamia nam, że upadły mikrokosmos jest przywiązany do tego, co nazywamy „kołem narodzin i śmierci”. Nieśmiertelny mikrokosmos otrzymuje ciągle nowe śmiertelne osobowości, które stają się jego mieszkańcami. Wnioski zebrane podczas życia wszystkich tych osobowości, tworzą wspólnie skarb w postaci życiowego doświadczenia, zapisanego w mikrokosmosie.

Cykl narodzin, śmierci, ponownych narodzin i ponownej śmierci, zostaje przerwany, gdy w końcu osobowość zamieszkująca mikrokosmos obiera „właściwą ścieżkę”, czyli zaczyna współpracować przy odbudowaniu mikrokosmosu w oparciu o wewnętrzną zasadę chrystusową. Wówczas odnowiony mikrokosmos może się na powrót wznieść do stanu pierwotnego, wiecznego życia.

Gdy mówimy o życiu wiecznym, nie mamy na myśli nieskończonej ilości czasu, lecz całkowicie nowy wymiar istnienia, znajdujący się poza czasem i przestrzenią, nazywany królestwem niebieskim. Jezus wyraża się o tym następująco:

Jeżeli nie uczynicie, tego co jest na dole, tym co jest na górze, a tego co lewe, tym co jest prawe, a tego co jest z tyłu, tym co jest z przodu, dopóki nie wstąpicie do środka i do Ducha, nie wejdziecie do Królestwa Bożego.

Ewangelia Świętych Dwunastu 69: 5

Powyższe słowa są również napisane zawoalowanym językiem i nie można ich zrozumieć bez posiadania odpowiedniego klucza. Wskazują one siedem kierunków: góra, dół, lewo, prawo, tył, przód i centrum. Opis ten tworzy nam obraz trójwymiarowego krzyża, którego trzy aspekty są położone prostopadle względem siebie. Jednakże ten misteryjny język nie odnosi się do kierunków fizycznych, lecz symbolicznych.

W języku symbolicznym słowo „ponad” oznacza- blisko niebiańskiego źródła. „Poniżej” oznacza- w oddaleniu od boskiego źródła. Aby wstąpić do królestwa, konieczne jest uczynienie tego, co poniżej równym temu, co powyżej. Zadaniem osobowości jest przyciągnięcie energii duchowych z „góry” poprzez koncentrowanie się na tym, co „powyżej”, aby móc oczyścić system aż po ciało fizyczne i dzięki temu zbudować w swym wnętrzu ciało zmartwychwstania.

Symbolicznie „lewo” odnosi się do tego, co bierne, yin, żeńskie. „Prawo” natomiast symbolizuje to, co twórcze, yang, męskie. Jedynie w harmonijnej lecz dynamicznej równowadze pomiędzy lewym a prawym, tym co przyjmujące a tym, co twórcze, pomiędzy yin i yang, wdechem a wydechem, możemy wstąpić do królestwa niebieskiego. Destrukcyjny i tworzący polaryzacje wpływ tego świata zostanie przetransformowany w jednoczącą, twórczą siłę.

To, co „z tyłu” natomiast, jest symbolicznym odniesieniem do ścieżki, którą mikrokosmos przebył na przestrzeni wielu żyć i do doświadczeń, zebranych w tym czasie. To, co „z przodu” zaś odnosi się do ścieżki, która rozpościera się przed nami; do przyszłości.

Zrównoważenie tego, co z tyłu z tym, co z przodu oznacza, że człowiek akceptuje przewodnią rolę doświadczeń życiowych i karmy zapisanej w mikrokosmosie. Dostraja swoją świadomość do chwili obecnej- nie spekuluje, nie czyni planów na przyszłość, lecz akceptuje niewidzialną ścieżkę, która się przed nim rozpościera.

Takiego zachowania nie można się ani nauczyć ani go wymusić. Może się ono wyzwolić dopiero wtedy, gdy wypływa z ukrytego źródła- z siódmego kierunku, położonego w centrum: z boskiej iskry, z chrystusowej zasady. Dlatego Jezus mówi:

Jeżeli nie uczynicie, tego co jest na dole, tym co jest na górze, a tego co lewe, tym co jest prawe, a tego co jest z tyłu, tym co jest z przodu, dopóki nie wstąpicie do środka i do Ducha, nie wejdziecie do Królestwa Bożego.

Ewangelia Świętych Dwunastu 69: 5

https://spiritualtexts.academy/spiritual-easter/tuesday-reflection-3/